17.04.2008

Guinness


Jeżdżąc po różnych miastach, bywając w tamtejszych Pubach, pewnego razu natrafiłem na bardzo ciekawe miejsce - IRISH PUB 77, na ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Jeżeli będziecie w tym mieście, zachęcam byście wstąpili na jedno piwko.
Właśnie w tym magicznym miejscu po raz pierwszy zakosztowałem Guinness'a.
Tak, tak, jestem miłośnikiem ciemnego piwa.
Guinness jest irlandzkim piwem, którego warzenie rozpoczął Arthur Guinness – Irlandzki przedsiębiorca, założyciel browaru St. James's Gate Brewery.
Guinness jest prawie czarny, uzyskiwany ze skarmelizowanego słodu jęczmiennego z dodatkiem słodu pszenicznego, o ciężkim, słodko-gorzkawym smaku.
Szkoda, że nie każdy barman potrafi prawidłowo go podać. Czy wiecie, że tą ciemną perełkę wśród piw powinno się lać do kufla przez 10 minut? Tak, tak, nie pomyliłem się, przez 10 minut. Dzięki temu piwo przyjmuje kremową konsystencję. Przy prawidłowym "laniu" nie może zabraknąć piany, nadającą kolejną specyfikę tego piwa. Otóż, piana powinna być bardzo gęsta. Jak w nią włożymy słomkę, to powinna stać przez 24h. Skoro to irlandzkie piwo, to nie może zabraknąć tradycyjnej koniczynki. Na pianie rysuje się 4-ro listną koniczynkę.
Guinness występuje w czterech odmianach, szkoda, że nie wszystkie są dostępne w Polsce.
Guinness Extra Stout - zawiera 5% alkoholu
Guinness Foreign Extra Stout – jest troszkę mocniejszy od poprzednika, bo zawiera 7,5% alkoholu
Guinness Draught - 4,2% alkoholu, serwowany najczęściej w Irlandzkich pubach, dostępny również w puszkach i butelkach.
Guinness North Star - do skosztowania wyłącznie w Guinness Storehouse St. James Gate Dublin.
Jeżeli będziecie a jakimś Irlandzkim Pubie, zamówcie sobie Guinness'a, być może zaszczepicie się tak jak ja...

0 komentarze: